Dlaczego młodzi ludzie nie czytają książek? Przedstawiamy siedem najczęstszych powodów!

Eksperci alarmują – młodzież nie czyta książek. Klasyczna, drukowana literatura cieszy się coraz mniejszą popularnością wśród przedstawicieli młodego pokolenia. Dlaczego tak się dzieje? Co jest powodem tego zjawiska?

Po pierwsze – młodzi ludzie mają prawo do nieczytania!

Jest to jedno z wielu praw czytelnika. Czytamy o tym w książce z 1922 roku „Comme un Roman”, której autorem jest Daniel Pennac.

Po drugie – młodzi ludzie nie czują potrzeby czytania

Wydaje im się, że w książkach nie znajdą żadnych wartościowych informacji, że wszystko, co mieści się w podrzędnych lekturach jest wyimaginowane, sztuczne i nie znajduje żadnego pokrycia w rzeczywistości. Brakuje im wyobraźni i nie potrafią zinterpretować fabuły, w której niemalże zawsze znajduje się ukryty, ponadczasowy przekaz.

Po trzecie – książki są kosztowne

Sytuacja na rynku wciąż się zmienia – niestety póki co dla wielu osób nie na lepsze. Zakup książki często jest poprzedzony licznymi rozważaniami czy za te same pieniądze nie warto zaspokoić jednej z podstawowych potrzeb codziennego życia. Niewiele osób docenia też zbiory biblioteczne, nie mamy czasu na wycieczki po targach staroci czy antykwariatach. Doceniamy sieć, wiemy jak ogromne daje nam możliwości, ale mimo wszystko nie szukamy oszczędności książkowych właśnie tam.

Po czwarte – rodzice nie szczepią w swoich dzieciach nawyku czytania

Żyjąc w ciągłym stresie, dopełniając codziennych obowiązków starają się zapewnić dziecku to, co niezbędne jest do jego prawidłowego rozwoju. Dorośli nie mają czasu na to, aby skupić się na tym, co naprawdę jest ważne. Młodzież spędza wolny czas przed ekranem komputera i zamiast czytać, oddaje się internetowej grze i innym rozrywkom.

Po piąte – niedopracowany system szkolnictwa

To szkoła i pedagodzy powinni uczyć młodzież korzystania z książek. Niestety, wielu nauczycieli sztywno trzyma się planów nauczania i nie pozwala dzieciom na czytanie literatury, która ich interesuje. Nakazują sięgać po lektury z odgórnie narzuconego kanonu, prowadzą nieciekawe lekcje interpretacyjne i nie wsłuchują się w potrzeby i mentalne zmiany młodego pokolenia. Młodzież sięga po streszczenia i zapatruje się w ekranizację mając na celu nie zrozumienie fabuły a uzyskanie przyzwoitej oceny z jej znajomości.

Po szóste – książki nie ciekawią

Mało jest wartościowych tytułów, które mogłyby zaspokoić potrzeby przedstawicieli młodego pokolenia. Znani autorzy wiedząc, że w tej grupie nie znajdą swoich klientów skupiają się na tworzeniu treści kierowanej do osób dorosłych. Mniej znani i ci mniej utalentowani autorzy nie potrafią przekonać do siebie młodego czytelnika. Ich fabuła jest dla niego nudna i nieciekawa.

Po siódme – książka uważana jest za anarchiczny przeżytek

I tu dużą winą można obarczyć szkolnictwo, które samo przestaje skupiać się na klasycznych podręcznikach. Internetowe dzienniki, podręczniki w formie e-booków na szkolnych tabletach – to jest wystrarczającym argumentem potwierdzającym, że z winy starszych pokoleń, młodzi ludzie wyrastają na „głuchych” i „ślepych”, którym do pełni szczęścia wystarczy komputer i inne nowinki technologiczne.

Eksperci sądzą, że nie wszystko jest jeszcze stracone. Jeśli tylko rodzice, nauczyciele i psycholodzy szkolni w porę dostrzegą swój błąd to nasza polska młodzież ma szansę na powrót do znalezienia w sobie pasji czytania.

Dodaj komentarz